10:40:00

BĄDŹ SOBĄ...

BĄDŹ SOBĄ...
Na pewno spotkałeś się już z taką sytuacją, kiedy ludzie podążali za tłumem, wcześniej tak naprawdę nie myśląc. Może byłeś świadkiem momentu gdy ktoś uległ drugiej osobie wbrew własnej woli. A może to właśnie Ty jesteś osobą, która pod wpływem innych musiała zmienić siebie? Bo wtedy Ciebie zaakceptują? Bo wtedy będziesz lubiany? Jeżeli ktoś nie akceptuje Ciebie takim jakim jesteś, to na pewno nie jest Ciebie warty. Nigdy nie zmieniaj się dlatego, że komuś coś w Tobie nie pasuje. Każdy jest wyjątkowy na swój sposób... Nie przebywaj tam, gdzie nie czujesz się dobrze, gdzie nie czujesz się sobą. Bo najważniejsze jest to, że to Ty lubisz siebie, a nie inni. Nie patrz na nich, oni nie są godni Twojej uwagi. 

Ludzie często działają pod presją innych, chcą być doskonali, chcą być przede wszystkim lubiani wśród swoich rówieśników. Czasami niestety żeby to osiągnąć, robią coś mimo, że tego nie chcą, mimo, że to do nich nie pasuje, i nie czują się w tym dobrze, a nie na tym to polega! Najlepsze towarzystwo to takie, które nie chce nic w Tobie zmieniać, a nie takie które chce za wszelką cenę coś w Tobie poprawić, albo (być może) namówić do złego. Oni się cieszą, a Ty? A Ty jesteś zwyczajnie wykorzystywany. Moim zdaniem lepiej nie mieć znajomych, niż mieć takich, dla których jesteś nie taki jaki chcieliby żebyś był. Może zauważysz to, kiedy będzie już za późno by cokolwiek naprawić, a może zauważysz to, gdy się coś poważniejszego stanie? 

Zauważyłam, podając tutaj konkretny przykład, że niestety w tych czasach, dopiero możesz nazywać się kimś gdy spróbujesz czegoś złego, gdy zaryzykujesz, np. gdy nie spróbujesz się napić alkoholu czy zapalić papierosa to wszyscy cię mają za innego, być może za gorszego. To smutne i przykre... A Ty? Ty po prostu uważasz, że to nie dla Ciebie, nie chcesz się w to angażować, nawet jeśli zostajesz kilkukrotnie namawiany, nie robisz tego. I jeżeli nie chcesz to nie, bardzo dobrze. Może jesteś mądrzejszy i nie chcesz być taki jak wszyscy. Pomyśl... Zastanów się tysiąc razy zanim coś zrobisz, ale pamiętaj... 





BĄDŹ SOBĄ. 







Podobają Wam się takie motywujące, podnoszące na duchu posty? Dajcie znać w komentarzu :)

02:34:00

Zmiany... Trochę o początkach blogowania.

Zmiany... Trochę o początkach blogowania.

https://www.youtube.com/watch?v=XgJFqVvb2Ws





Każdy w swoim życiu potrzebuje jakiś zmian.
Mogliście zauważyć, że  zmieniłam i adres i wygląd mojego bloga, co prawda cały czas wprowadzam jakieś poprawki, ale zdecydowałam, że mimo wszystko muszę pisać posty, a mam teraz wenę, chociaż jest 00:07 a ja pewnie opublikuje ten post rano :) Mam do Was prośbę, moglibyście mi napisać w komentarzu jakie posty Was ciekawią, o czym lubicie czytać... Wracam do pisania bloga małymi kroczkami, jedynym minusem jest to, że mój aparat się psuje dlatego przez pewien okres nie będę mogła wstawiać lepszych zdjęć.

To kolejny taki luźny post, bo chyba przyda się napisać coś właśnie takiego :)

W ogóle to jak to się wszystko zaczęło? 

Pamiętam jak w wieku 10 (około) lat założyłam swojego pierwszego bloga. Pisałam tam głupoty, możecie się domyśleć... Wstawiałam jakieś swoje pseudo sesje zdjęciowe", w między czasie zakładałam również blogi o One Direction , a nawet prowadziłam kiedyś z pewną dziewczyną bloga o grze internetowej,którą na pewno ktoś z was kojarzy, a mianowicie MovieStarPlanet... Później miałam jeszcze wspólny blog z koleżanką, nawet pisałam blog o jakiś fajnych kulinarnych przepisach... Szukałam tego czegoś o czym mogłabym pisać, szukałam czegoś co by mi najbardziej odpowiadało. Zawsze chciałam pisać o czymś i dzielić się tym z innymi, chciałam również od małego nagrywać filmy na youtubie, co nareszcie zostało zrealizowane, mimo że filmy nie są tak często jak chciałabym żeby były, ale to się kiedyś zmieni, na pewno.
W końcu dwa lata temu założyłam tego oto bloga, który na początku miał adres iwishhappinnes... Pamiętam to serio haha... Było tutaj tak dużo postów, ale wszystko zostało usunięte, ponieważ z czasem przestało mi to tutaj pasować. Moje blogi przechodziły wraz ze mną okres dojrzewania, "widziały" jak zmieniają mi się upodobania. Blog się rozwijał, statystyki były całkiem wysokie, ale przez to, że przestałam pisać bloga to wszystko ucichło... Blog poszedł w zapomnienie, nie tylko moje,  ale także  moich czytelników. Powodem było to, że zawaliłam szkołę w poprzednim roku szkolnym... I to bardzo. Miałam też problemy zdrowotne, w sumie dalej je mam, ale wtedy to wszystko tak nagle przyszło, nie ukrywam,że po prostu było źle. Było cholernie źle. W pewnych momentach po prostu mówiłam sobie, że nie dam rady bo to wszystko mnie przerasta, ciągły stres, że może być gorzej niż było. Ale wiecie co było najlepszym lekiem na to wszystko? To co zawsze, czyli muzyka. Czasami po prostu tylko to mnie w jakiś sposób uspokajało, kocham śpiewać i w wolnych chwilach bardzo często to robię. Wtedy też to robiłam.  Teraz jest o wiele lepiej,...o wiele lepiej czuję się psychicznie, najlepiej to czułam się chyba w pierwszy dzień wakacji. A wiecie dlaczego? Bo wtedy opuściły mnie te wszystkie stresujące myśli związane ze szkołą, przysięgam, że płakać mi się ze szczęścia chciało, jak sobie pomyślałam, że mogę w końcu odpocząć. Tak szybko mi te wolne zleciało... Za tydzień znowu się zacznie, ale postaram się być bardziej zorganizowana ze wszystkim niż wcześniej, przede wszystkim uczyć się na bieżąco, żeby później nie mieć problemów. I takim oto sposobem kiedy powoli mi się wszystko układa, wróciłam, wracam...

Mam nadzieję, że tu ze mną zostaniecie, a jeżeli jesteście nowi to zapraszam do zaobserwowania bloga i śledzenia dalszej aktywności...

A Wy jak zaczęliście swoją przygodę z blogiem?


07:13:00

My holidays

My holidays
Heeeeej!!!

Jak mogliście zauważyć, usunęłam DUŻO postów, ogólnie robilłam porządki... To dlatego, że chcę żeby ten blog był poważniejszy, lepszy:) Muszę zrobić jeszcze parę rzeczy, ale zobaczymy jak to dalej będzie... A teraz przychodzę do Was z postem dotyczącym ostatnich dwóch miesięcy :) Czyli wakacji...
Jak mam sobie pomyśleć że za niecałe 3 tygodnie znowu wszyscy będziemy się budzić rano, by iść na 8 do szkoły to... eh.    Wrzucę wam zaraz tutaj zdjęcia z tych wakacji, takie najciekawsze, które bardziej mi się podobają.
Piszę tego posta, jakby wakacje miały się już kończyć, ale raczej te ostatnie tygodnie nie będzie się dziać u mnie już nic ciekawego, chociaż kto wie :)
Poznałam bardzo dużo osób, byłam też w wielu miejscach m, in Szymbark, Sopot, Gdańsk, pojechałam także na Woodstock... Jak na razie do teraz były bardzo udane.
Jedyny minus wakacji? Za szybko się kończą... ale mam najważniejsze postanowienie, chcę się w tym roku szkolnym dobrze uczyć, skupiać na lekcjach. Idę teraz do 3 gimnazjum i wypadałoby zdać jakoś dobrze :) Poprzedni rok zawaliłam i to bardzo, ale nie poddaje się, jestem bardzo zmotywowana!Nie ma się co załamywać.
Dzisiaj jeszcze mam plan posprzątać w szafkach, ogarnąć takie bardziej organizacyjne rzeczy + odpisać na maile..

Dodaje bardzo dużo zdjęć na instagrama więc jeżeli chcecie to zobaczcie by być na bierząco!---> mój instagram



Opowiadajcie co tam u Was, jak spędziliście wakacje? Może mieliście jakieś fajne wakacyjne historie?
Copyright © 2016 NATALIA , Blogger